Przejdź do:

Wózki inwalidzkie

Mały Sas zbliżał się do Murzyna. Gdyby się tylko otarł o spryskane miejsce, musiałby podzielić jego los i wyrzec się towarzystwa ludzi, lub przynajmniej pożegnać się z ubraniem. Im bliżej się przysuwał, tym dotkliwszy był zapach, który niemal zapierał mu dech. Wytrzymał go jednak mężnie. — No, wyciągnij rękę, stary! — rozkazał. — Nie mogę przecież podejść zbyt blisko. Bob wykonał polecenie.



— Jeńców nie ma w tym namiocie. — Hm! Musimy się wycofać i z drugiej strony podkraść się ku pozostałym namiotom. Upłynie jednak tyle czasu, że może się już zrobić widno. — Oihtka-Petay, Mężny Bawół, siedzi w namiocie. — Uff, sam wódz! Czy nie ma przy nim nikogo? — Nikogo, — W takim razie nie potrzebujemy odbijać jeńców. — Tak sobie od razu pomyślałem.

Wspinaczkę można podzielić na wiele podkategorii. Wspinanie się w plenerze to zazwyczaj wspinaczka sportowa, na którą moda przyszła z Francji - po drogach, na których znajdują się już wpięte przyrządy asekuracyjne. W sztucznych wózki inwalidzkie natomiast popularny jest bouldering - pokonywanie krótkich, ale skomplikowanych technicznie, często siłowych problemów, a także robienie obwodów - świetny sposób na zbudowanie wytrzymałości. Kuternoga asfaltowa majestatycznie krzyczy twarde cuda.

Pozostałe teksty

  • ciągniki rolnicze
  • myjnie ultradźwiękowe
  • SSL
  • Ostatno dodane

    Artykuły